herby.jpg
  Strona Główna arrow Aktualności
 
PDF Drukuj Email

 W Y R O K

w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej

 

                                                    Warszawa, dnia 2 grudnia 2008 r.

 

 

 

Trybunał Konstytucyjny w składzie:

Zbigniew Cieślak - przewodniczący

Mirosław Granat

Marek Mazurkiewicz

Janusz Niemcewicz

Mirosław Wyrzykowski - sprawozdawca,

protokolant: Krzysztof Zalecki,

po rozpoznaniu, z udziałem wnioskodawcy oraz Sejmu i Prokuratora Generalnego,

na rozprawie w dniu 2 grudnia 2008 r., wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich o zbadanie

zgodności: art. 62 ust. 2 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. - Prawo przewozowe (Dz. U. z 2000 r. Nr 50,

poz. 601, ze zm.) z art. 64 ust. 1 i 2 w związku z art. 31 ust. 3 i art. 76 Konstytucji, orzeka:

Art. 62 ust. 2 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. - Prawo przewozowe

(Dz. U. z 2000 r. Nr 50, poz. 601, z 2001 r. Nr 125, poz. 1371, z 2002 r.

Nr 113, poz. 984 i Nr 130, poz. 1112, z 2003 r. Nr 149, poz. 1452 i Nr 211, poz. 2049, z 2004 r.

Nr 97, poz. 962, Nr 160, poz. 1678 i Nr 281, poz. 2780 oraz z 2006 r. Nr 133, poz. 935),

w części obejmującej zwrot "jeżeli szkoda wynikła z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa przewoźnika",

 

jest niezgodny z art. 64 ust. 1 i 2 w związku z art. 31 ust. 3 i art. 76 Konstytucji Rzeczypospolitej

Polskiej.

Zbigniew Cieślak

Mirosław Granat Marek Mazurkiewicz

Janusz Niemcewicz Mirosław Wyrzykowski

 

Wydanie wyroku przez TK w znacznym stopniu ułatwi w przyszłości pasażerom dochodzić odszkodowań.

 
PDF Drukuj Email
 
 
 Komisja proponuje wprowadzenie obowiązujących w całej UE praw dla nabywców
 

 

08 października 2008 - Komisja Europejska przedstawiła propozycję wprowadzenia obowiązujących w całej UE praw ułatwiających konsumentom zakupy przez Internet oraz w punktach sprzedaży. Nowe reguły zagwarantują konsumentom, że bez względu na to gdzie w UE dokonują zakupów, przed zawarciem umowy otrzymają przejrzyste informacje dotyczące ceny oraz dodatkowych kosztów i opłat. Wzmocnią one ochronę konsumentów na wypadek spóźnienia przesyłki lub jej niedostarczenia, jak również określą bezwzględnie obowiązujące w całej UE prawa konsumentów dotyczące okresu rezygnacji z zakupu, zwrotów, zwrotu kosztów, napraw, gwarancji oraz nieuczciwych warunków umownych.

Proponowana dyrektywa w sprawie praw konsumentów upraszcza cztery obowiązujące w UE dyrektywy, przekształcając je w jeden zestaw reguł w sprawie praw konsumentów. Dyrektywa ta dotyczy handlu elektronicznego w ramach szeroko zakrojonego projektu przeglądu i zwiększenia obowiązujących w UE praw w transakcjach online i w punktach sprzedaży. Jej celem jest równoczesne podniesienie zaufania konsumentów oraz zmniejszenie obciążeń administracyjnych, które ograniczają swobodę działalności gospodarczej do obszarów poszczególnych państw, uniemożliwiając w ten sposób konsumentom skorzystanie z większego wyboru i konkurencyjnych ofert. Standardowy zestaw warunków obowiązujących w umowach konsumenckich ograniczy nawet o 97 % koszty przestrzegania przepisów ponoszone przez przedsiębiorstwa handlowe prowadzące działalność w całej UE. Proponowana dyrektywa zwiększa istniejącą ochronę konsumentów w kluczowych obszarach, w których odnotowano znaczącą liczbę skarg w ostatnich latach. Dotyczy to m.in. agresywnych metod sprzedaży. Dostosowuje ona przepisy do nowych technologii i metod sprzedaży takich jak m-handel (handel przy użyciu urządzeń mobilnych) oraz aukcje internetowe typu „eBay”. We wniosku dotyczącym nowej dyrektywy zapisano wyraźny wymóg dotyczący umieszczenia w punktach sprzedaży jasnych informacji o prawach konsumentów.

Europejska komisarz ds. ochrony konsumentów Meglena Kunewa stwierdziła: „W sytuacji napiętych budżetów domowych oraz w czasie, kiedy spadek siły nabywczej staje się jednym z głównych problemów, potrzeba ułatwienia konsumentom porównywalności cen oraz dokonywania zakupów o maksymalnej wartości nigdy nie była bardziej paląca niż obecnie. Nowe zasady opracowano tak, aby wzmocniły one ochronę konsumentów oraz zlikwidowały luki prawne, które zmniejszają zaufanie konsumentów w kluczowych obszarach. Jednolity rynek ma potencjał, aby oferować konsumentom jeszcze większy wybór i więcej możliwości. W tym celu potrzebujemy jednak obowiązującego w całej UE zestawu zabezpieczeń dających konsumentom pewność, że dokonują bezpiecznych zakupów”.

Kluczowe fakty i liczby

Internet jest jednym z najpotężniejszych narzędzi, jakie konsumenci kiedykolwiek mieli do swojej dyspozycji. Jest on skarbnicą informacji o produktach i cenach. Daje także konsumentom łatwiejszy niż kiedykolwiek wcześniej dostęp do znacznie większej ilości sprzedawców detalicznych. Już 150 mln obywateli UE – jedna trzecia całej populacji – korzysta z zakupów przez Internet. Obecnie jednak tylko 30 milionów z nich robi zakupy online w UE poza granicami swojego kraju.

Łącznie osoby dokonujące zakupów poza granicami swojego kraju wydają średnio 800 euro rocznie, tj. w sumie 24 mld euro. Pokazuje to ogromny potencjał znajdujący się w zasięgu rynku wewnętrznego, jeżeli więcej osób zdecydowałoby się na zakupy poza granicami kraju.

Obecnie obowiązujące zasady

Obecnie obowiązujące zasady ochrony konsumentów wynikają z czterech dyrektyw UE: w sprawie nieuczciwych warunków w umowach, w sprawie sprzedaży i gwarancji, w sprawie sprzedaży na odległość, w sprawie sprzedaży obwoźnej. Dyrektywy te zawierają pewne minimalne wymagania; w ciągu kolejnych lat państwa członkowskie dodały do nich przepisy w sposób nieuporządkowany, co spowodowało, że ramy prawne w zakresie umów konsumenckich zamieniły się w mozaikę 27 różniących się od siebie zestawów. Dla przykładu można podać zbiór różniących się między sobą wymagań w sprawie obowiązku dostarczania informacji, różne okresy rezygnacji z zakupu (od 7 do 15 dni) oraz różne obowiązki dotyczące zwrotu kosztów i napraw.

 

Wniosek w sprawie nowej dyrektywy>

Dyrektywa w sprawie praw konsumentów dotyczy umów sprzedaży towarów i usług zawieranych między przedsiębiorcami i konsumentami. Zasadniczo obejmuje ona wszystkie umowy, tj. zakupy dokonywane w sklepie, zakupy na odległość oraz poza lokalem przedsiębiorstwa.

 

* Informacje przed zawarciem umowy. Dyrektywa zobowiązuje handlowców do dostarczenia konsumentowi przejrzystego zestawu informacji, w przypadku wszystkich umów konsumenckich, tak aby mógł on dokonać świadomego wyboru. Dane te obejmują np. główne cechy produktu, adres i dane identyfikacyjne przedsiębiorcy, cenę włącznie z podatkami, wszystkie dodatkowe opłaty związane z transportem, dostawą bądź przesyłką pocztową.

* Zasady dotyczące dostawy oraz przenoszenie ryzyka na konsumenta (obecnie niepodlegające regulacjom na poziomie UE): Maksymalny okres 30 dni kalendarzowych od daty zawarcia umowy na dostarczenie przez przedsiębiorcę towarów konsumentowi. Przedsiębiorca ponosi ryzyko i koszty uszkodzenia lub zagubienia towaru do momentu otrzymania towaru przez konsumenta. W przypadku spóźnionej przesyłki lub jej niedostarczenia konsument będzie miał, nowe w większości państw członkowskich, prawo do zwrotu kosztów w najkrótszym możliwym okresie, nie później niż 7 dni od daty otrzymania przesyłki.

* Okres rezygnacji z zakupu (sprzedaż na odległość, np. przez Internet, przy pomocy telefonu komórkowego, katalogu oraz agresywne metody sprzedaży): Wprowadzenie w całej UE 14-dniowego okresu rezygnacji z zakupu, podczas którego konsument może zmienić zdanie. Wprowadzenie łatwego w użyciu standardowego formularza rezygnacji.

* Naprawy, wymiana, gwarancja. Aby dać konsumentom większą pewność wprowadzony zostanie jeden standardowy zestaw środków zaradczych dostępnych wszystkim konsumentom, którzy nabyli wadliwy produkt (tj. w pierwszej kolejności naprawa lub wymiana, ewentualnie rabat lub zwrot pieniędzy).

* Nieuczciwe warunki w umowach: nowa czarna lista nieuczciwych warunków w umowach zakazanych bezwzględnie w całej UE oraz obowiązująca również w całej UE szara lista warunków w umowach uważanych za nieuczciwe, chyba że przedsiębiorca udowodni, że jest inaczej.

Ochrona została również wzmocniona w wielu obszarach, włącznie z

* aukcjami internetowymi: dyrektywa wymaga, aby aukcje, włącznie z aukcjami elektronicznymi, spełniały standardowe wymogi dotyczące informacji.

* Agresywne metody sprzedaży; Ochrona przed agresywnymi metodami sprzedaży – sprzedażą negocjowaną poza lokalem przedsiębiorstwa lub „sprzedażą bezpośrednią” została znacząco wzmocniona w odpowiedzi na dużą ilość skarg konsumenckich. Szczególnie dotyczy to agresywnych metod sprzedaży, w przypadku których brak było wystarczającej ochrony lub wręcz nie było żadnej. Dyrektywa wprowadza również nową, szerszą definicję umów sprzedaży bezpośredniej oraz inne rozwiązania w celu zlikwidowania luk prawnych.

Dyrektywa w sprawie praw umownych, aby mogła stać się obowiązującym prawem, musi zostać zaakceptowana przez Parlament Europejski oraz rządy państw UE reprezentowane w Radzie Ministrów.

 

Dodatkowe informacje można auzyskać pod następującym adresem internetowym:

http://ec.europa.eu/consumers/overview/cons_policy/index_en.htm

 

Więcej informacji:

Europejskie Centrum Konsumenckie

Tel. 022 556 01 18

E-mail: media@konsument.gov.pl

www.konsument.gov.pl

 
PDF Drukuj Email
20.06.2008 Źródło:
Gazeta Wyborcza 

   


 
 Może warto zakupy telewizora odłożyć na później

Ponad 5 mln gospodarstw domowych będzie musiało kupić dekodery do odbioru telewizji cyfrowej po 400 zł. Razem za 2 mld zł. Niezależnie od tego, czy ktoś ma w domu supernowoczesny płaski ekran, czy starego rubina, bez dekodera po prostu nic nie obejrzy

 Telewizja cyfrowa ma ruszyć już na początku przyszłego roku. Zgodnie z planem Urzędu Komunikacji Elektronicznej wtedy w kraju zostaną uruchomione pierwsze nadajniki cyfrowe. Przez pięć lat będą one działać równolegle z analogowymi. W 2014 roku te ostatnie mają zniknąć i zostaną wyłącznie nadajniki cyfrowe. Ponad 15 mln osób, które ogląda telewizję za pomocą zwykłej anteny, będzie musiało przerzucić się na cyfrę albo zostanie bez telewizji. Uwaga! Problem nie dotyczy osób mających kablówkę albo platformę cyfrową.

Po co nam cyfra? Powody są trzy. Po pierwsze, telewizja cyfrowa to po prostu lepsza jakość, zbliżona do płyt DVD. Po drugie, w eterze pomieści się więcej programów telewizyjnych. O ile dzisiaj mamy tylko trzy ogólnopolskie kanały i więcej nie da się już wcisnąć, to dzięki zmianie technologii nadawania powstanie miejsce na blisko 40 stacji. Wreszcie do wprowadzenia cyfry umówiliśmy się z innymi krajami europejskimi.

Jednak na początek cyfryzacja dla przeciętnego Kowalskiego oznacza jedno - wydatki. Odbierać telewizję cyfrową będzie można tak jak do tej pory za pomocą zwykłej anteny, tyle że mało który telewizor wyświetli obraz i dźwięk nadawany cyfrowo. To, że nie będzie sobie w stanie z tym poradzić radziecki rubin, większości osób może wydawać się naturalne. Ale w starciu z cyfrą legną również kupione za grube pieniądze
supernowoczesne plazmy czy LCD.

Owszem, sklepy z elektroniką chwalą się, że sprzedawane przez nie telewizory mają "wbudowany tuner do odbioru telewizji cyfrowej". W praktyce, jak ostrzega Stefan Kamiński, prezes Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji, to tylko reklamowy slogan, który należy zignorować. Sprzedawane bowiem w Polsce telewizory znakomicie nadają się do odbioru naziemnej telewizji cyfrowej, ale np. we Francji, gdzie obowiązuje starszy standard kodowania MPEG-2. Według projektu rozporządzenia Ministerstwa Infrastruktury sprzed kilku tygodni w Polsce telewizja cyfrowa będzie nadawana w nowoczesnym standardzie MPEG-4. Jak twierdzi Kamiński, będziemy pierwszym krajem, który na taką skalę będzie wprowadzał telewizję cyfrową, w tym systemie kodowania.

Efekt? Kowalski nawet jeśli kupi najnowszy dziś cyfrowy telewizor, z transmisji nadawanej w MPEG-4 będzie odbierał tylko dźwięk. Obrazu już nie. Polacy, chcąc nie chcąc, będą więc musieli wymienić telewizor na nowszy bądź kupić dekoder.

Jednak z tym jest problem. Nowe telewizory z MPEG-4, owszem, na rynku się pojawią. Nie wiadomo jednak kiedy (na razie są ich naprawdę śladowe ilości). Zdaniem szefa KIGEiT pierwszych odbiorników można się spodziewać dopiero w rok po starcie pierwszej regularnej emisji cyfrowej.

Większymi optymistami są producenci. - Do końca tego roku chcemy w ofercie mieć tylko i wyłącznie telewizory LCD i plazmowe z cyfrowym tunerem DVB-T obsługującym MPEG-4 - mówi Grzegorz Stanisz z Samsunga.

Z kolei Radek Jaworski z Panasonica twierdzi, że jego firma takie odbiorniki do sprzedaży wprowadzi dopiero wtedy, gdy zostanie "ustalona finalnie specyfikacja techniczna dekodera, który ma być stosowany w Polsce". - Chcemy uniknąć sytuacji, kiedy klienci zakupią sprzęt z tunerem cyfrowym, który po wprowadzeniu telewizji cyfrowej zwyczajnie nie będzie działać lub działać nieprawidłowo - twierdzi Jaworski.

Z naziemną telewizją cyfrową w MPEG-4 większość osób będzie mogła się zapoznać dzięki dekoderom. Problem w tym, że taki sprzęt słono kosztuje. KIGEiT wstępnie szacuje, że obecnie cena dekodera w najtańszej wersji (np. bez dysku twardego, który umożliwia nagrywanie programów telewizyjnych) powinna kształtować się na poziomie 350-400 zł.

Abonenci kablówek i platform cyfrowych już dziś dekodery do telewizji cyfrowej mogą dostać w ramach abonamentu. Ich problem ceny nie dotyczy - spłacają dekoder w ratach, w postaci miesięcznego abonamentu.

Odbiorcy telewizji naziemnej za urządzenie do odbioru telewizji cyfrowej będą musieli zapłacić sami. W przyszłości może być niższa, ale skala obniżki będzie zależała od tego, ilu Polaków i jak szybko zacznie kupować dekodery.

Na dofinansowanie ze strony państwa trudno tutaj liczyć. Barierą jest nie tylko napięty budżet, ale również potencjalne komplikacje prawne. Operatorzy telewizji kablowej albo satelitarnej mogą zaskarżyć taką pomoc finansową do Komisji Europejskiej, gdyż zakłóca ona konkurencję na rynku telewizyjnym.

Żeby ludzie chętniej kupowali dekodery nadawcy, czyli TVP Polsat i TVN, chcą, żeby część kanałów była nadawana w standardzie HD, czyli tzw. telewizji wysokiej rozdzielczości (HD). Tu obraz jest dużo lepszy od jakości DVD.

- Nie wydaje mi się, żeby możliwość oglądania "M jak miłość" w wersji HD mogła zachęcić ludzi do zakupu dekoderów. Potrzebne są zupełnie nowe programy - uważa jednak Anna Streżyńska, szefowa Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Jeśli ktoś jest ciekaw, czy warto szybko przejść na telewizję cyfrową, może to sprawdzić pod warunkiem, że mieszka np. w Warszawie czy centrum Krakowa. Nadawcy uruchomili tam testowo cyfrowe nadajniki. Nadają jednak w... MPEG-4. Obraz w MPEG-2 można za to zobaczyć na Podkarpaciu, w Śremie koło Poznania czy w Szczyrku.
 

© 2010 Powiatowy Rzecznik Konsumentów w Tczewie
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.

Get The Best Free Joomla Templates at www.joomla-templates.com